Filmowe piątki: ten o 'Ostatniej rodzinie'.

Nie o obrazach, nie o zdjęciach, ani nie o innych dziełach Beksińskiego, ale o rodzinie  - niezwykłej w swojej niezwykłości. 
Zdzisław Beksiński ostatnio bardzo często się
u mnie pojawia, ale cóż poradzę na to, że jego dzieła mnie zauroczyły na dobre ?
 Polskie filmy to nie jest coś po co chętnie sięgam, ale film o rodzinie Beksińskich to było coś co koniecznie musiałam zobaczyć. 
Film skupia się nie tyle na samym Zdzisławie na jego obrazach czy warsztacie pracy, ale na jego synu - Tomaszu. Pokazuje prawdziwe relacje
w rodzinie, zachowania, miłość, troskę, nienawiść i wzajemne uzależnienie. 
Film w prosty sposób przedstawia historie tej rodziny i jej tragiczne elementy. 


Wychodząc z kina nie czułam niedosytu, ani nie byłam zawiedziona. Film zmusza do refleksji, do zastanowienia się nad własną przyszłością i decyzjami. 

Mieliście okazję go zobaczyć ? 
Buziaki,
M.

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Hej!
Cieszę się, że wpadłeś na mojego bloga i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz. Jeśli coś Ci się nie podoba, bądź masz jakieś uwagi to napisz mi to tutaj bądź w mailu, zobaczymy co da się z tym zrobić. Dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje! ♥