I wanna dance.

Hej wszystkim! 
Jak pech to pech. Nie mam komputera, nie mam internetu. Korzystając z okazji chwilowego dostępu do sieci postanowiłam opublikować post, który zaginął gdzieś w wersjach roboczych... 

Początkiem maja, kiedy maturzyści główkowali nad zadaniami z matematyki, my razem z Natalką siedziałyśmy u mnie i korzystałyśmy z uroków słonecznego, wolnego dnia. Popołudniu postanowiłyśmy się przejść nad zalew który jest niedaleko mojego domu. Przed wyjściem z domu zgarnęłam jeszcze z wieszaka dwie tiulowe spódnice z nadzieją, że plaża będzie pusta a Nati będzie mogła trochę poskakać (dosłownie) dla mnie przed obiektywem :) 

Tak więc zostawiam tu moje ulubione zdjęcia z tamtego wtorkowego popołudnia i zmykam pisać pracę na polski. :) 
Miłego oglądania! 


Pamiętacie tiulową spódnice ze współpracy z sammydress? Nareszcie ujrzała światło dzienne! 




Które zdjęcie według Was jest najlepsze? :)



Już niedługo wakacje a to równa się więcej słońca, więcej wolnego, więcej takich wypadów. Czy tylko ja nie mogę się już tego aż tak doczekać ? *.* 
Udanego weekendu!
Buziaki, 
M.

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. Zakochałam się w tej czarnej tiulowej spódnicy <3 Chętnie też bym taką przygarnęła xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia rewelacyjne, nie potrafię zdecydować się na jedno najlepsze. :) Współczuję braku internetu, jednak przydaje się do wielu spraw, albo chociażby do blogowania. Bardzo to lubię i niezbyt fajnie gdy odcinają mi do niego dostęp. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześwietne zdjęcia :) Oby tak dalej :D
    Zapraszam do komentowania i obserwowania
    ola-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzecie jest świetne :D

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Cieszę się, że wpadłeś na mojego bloga i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz. Jeśli coś Ci się nie podoba, bądź masz jakieś uwagi to napisz mi to tutaj bądź w mailu, zobaczymy co da się z tym zrobić. Dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje! ♥