Pages

  • Strona główna
  • O mnie
  • Kontakt
Martosława

Witaj!

Witaj!
Marta, stawiająca swoje pierwsze kroki w dorosłości studentka architektury krajobrazu w Lublinie. Pochodzi ze śląska, a dokładniej z Jaworzna. Urodzona 19 października 1996 r. Uwielbia podróżować, czytać książki, fotografować, i namiętnie oglądać seriale. W życiu codziennym towarzyszy jej muzyka, wyobraźnia i kapryśna kotka imieniem Kluska. W czasie wolnym tworzy listy, albumy, czy inne handmadowo - scrapbookingowe stwory. Uważa, że jedyne co nas ogranicza to nasza wyobraźnia, a pojęcie 'beztalencia' praktycznie nie istnieje. Na swoim blogu pisze o sobie i o wszystkim co ją cieszy. Pokazuje swoje życie, inspiracje, hobby, twórczość. Ma nadzieję, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie i nie uśnie po pierwszej linijce tekstu ;)

Obserwatorzy

Home Żołnierze wyklęci
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żołnierze wyklęci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żołnierze wyklęci. Pokaż wszystkie posty

Porządki.

Witajcie!
Jak wam minął dzień?
Dzisiejszy dzień zleciał mi bardzo szybko pomimo tych 8 godzin.
Jutro zamiast iść do szkoły, jadę do Krakowa do Muzeum AK z kilkoma osobami z klasy jako nagrodę za udział w grze miejskiej, a po wycieczce podsumowanie projektu otwarte klatki - zapowiada się przednia zabawa ;/

Po powrocie do domu musiałam na szybko skończyć opowiadanie na konkurs i nawet nie wyszło takie złe...
A skoro nie idę jutro do szkoły, to nareszcie miałam czas żeby wybrać jakieś zdjęcia do wywołania. Przekopałam ogrom folderów i znalazłam masę zdjęć z wakacji :(
Słońce i leniuchowanie do południa. Niestety, trzeba jeszcze poczekać 93 dni. Miejmy nadzieję, że ten czas szybko zleci.



Zrobiłam też mały porządek w folderach z muzyką i znalazłam mnóstwo zapomnianych utworów, np:
Charlie Charlie Niny Persson, wokalistki zespołu The Cardigans.





I jeszcze James Arthur - Impossible, który był gdzieś zakopany, a Lizi dłuugo mnie o to prosiła :)





Miłej środy!

Wyklęci.

Witajcie!
Jak się macie? Jak wam minął ten tydzień?

Ja, Zuzanna, Lizi  - Limannel

Tydzień po feriach minął w zaskakująco szybkim tempie. Ale nie ma co się dziwić kiedy z planowych 33 godzin lekcyjnych miałam tylko 21. 
Na czwartkowych warsztatach było świetnie i o wiele, wiele lepiej niż na tych które były przed feriami. Przy nagrywaniu dźwięków jednak było więcej zabawy niż przy układaniu, przesuwaniu i pstrykaniu fotek obrazkom.  Zdjęć z warsztatów mam duuużo, ale tym was pomęczę pod koniec posta ;) 


Wczoraj był Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, czyli polskie święto państwowe obchodzone corocznie 1 marca od 2011r., poświęcone pamięci Żołnierzy Wyklętych – żołnierzom antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia. 

Z tej okazji w Jaworznie po raz pierwszy odbyła się gra miejska w której mogli brać udział uczniowie szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. 
Zabawa polegała na rozwiązywaniu i wypełnianiu zadań w różnych miejscach na terenie centrum miasta. W sumie przez prawie 3 godziny obeszliśmy całe centrum i nawet udało nam się zgubić na nikomu dotąd nieznanym osiedlu. Plan obejmował grę, inscenizację, podsumowanie obchodów i koncert. Szkoda tylko że nikt nas nie poinformował o tym, że jako uczestnicy tych podchodów, zabawimy się przy okazji w żołnierzy wyklętych, będziemy mieć przysięgę i będziemy brać udział w inscenizacji. 
Wyobraźcie sobie nasze zdziwienie kiedy po przysiędze czekamy na drugą grupę z naszej szkoły, w najlepsze rozmawiamy i się śmiejemy, a nasza wychowawczyni  nagle nas informuje że ciężarówka wraz z dwoma panami stylizowani na lata 40 XX w. to nasz pojazd którym przejedziemy niecały kilometr do domu kultury o.O 
Akcja miała ogólnie wyglądać jak porwanie nas jako wyklętych przez żołnierzy ZSRR i przewiezienie do więzienia - domu kultury - przed którym wyzwolili nas żołnierze wyklętych. Było ogólnie dużo dymu, wybuchów, hałasu, 'trupów' na ulicy, chodniku, schodach i było dużo gapiów (dobra, przystojny żołnierz który pomógł mi wysiąść z ciężarówki też był ;)). Miny babć i dziadków wracających z kościoła i zakupów były bezcenne. W sumie po rozmowie z wychowawczynią stwierdzam iż my i tak mieliśmy lepiej, trzecia grupa została 'zaatakowana' przed samym wejściem do domu kultury. Byli otoczeni i znajdowali się w samym środku 'strzelaniny', 'walki' i wybuchów.
Nasza szkoła zajęła dwa pierwsze miejsca, a moja drużyna - Wyklęci - drugie. 
Pomijając telewizje, gazetę miejską i pana kamerzystę który chodził za grupami i filmował ich zmagania w konkurencjach, dzień można zaliczyć do bardzo udanych! 
 Słyszeliście o takim święcie? Było ono jakoś obchodzone w waszym mieście? 

(Tak, teraz znowu zasypie was zdjęciami więc przepraszam z góry ;))
Zdjęć z dzisiejszych obchodów jest dużo, dużo więcej, ale nie na moim aparacie, więc muszę czekać na maila/pendriva. Teraz tylko żałuję że nie zrobiłam żadnych zdjęć 'trupów', ciężarówki, żołnierzom i takich tam, ale mam nadzieję że skądś uda mi się je skombinować bo ktoś tam zdjęcia robił ;) 

Jutro sobota, planów jako takich nie mam, zamiast jechać na narty pewnie poleniuchuję trochę przy Supernatural i Pretty Little Liars ^^
A wy? macie jakieś plany? 

I na koniec jedno z moich ulubionych zdjęć które przedstawia ekran w centrum miasta, a na nim bardzo poprawiający humor, a czasami bardzo wnerwiający napis:


Więc miłego dnia i do napisania!

Subskrybuj: Posty ( Atom )

Instagram

Archiwum

  • ▼  2018 (17)
    • ▼  listopada (2)
      • Ten o wycieczce do Londynu
      • Ten o wyjeździe do Brighton
    • ►  października (1)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2017 (56)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (1)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (6)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (9)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2016 (75)
    • ►  grudnia (25)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (6)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (5)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2015 (44)
    • ►  grudnia (24)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (4)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (5)
  • ►  2014 (19)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2013 (120)
    • ►  grudnia (4)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (5)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (12)
    • ►  stycznia (28)
  • ►  2012 (99)
    • ►  grudnia (24)
    • ►  listopada (44)
    • ►  października (29)
    • ►  września (2)
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Distributed By My Blogger Themes | Designed By BThemez