(Nie)nudny weekend.
Witajcie!
Jak wam minął weekend ?
Jak obiecałam, tak piszę o ostatnich warsztatach ;)
| Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach. |
Jak już wcześniej wspominałam, jakiś czas temu nasza szkolna grupa teatralna 'metrampaż' dostała zaproszenie od śląskiego wojewody na warsztaty artystyczne, które odbyły się w sobotę. Jak się okazało na miejscu zajęcia był połączone z debatą pt: "Głos profilaktyki" i projekcjami filmów profilaktycznych, a wszystko to zebrane w kupę nazywa się 'Wojewódzka Noc Profilaktyki'.
Program został podzielony na trzy panele, trzy przerwy, część artystyczną i dwie przemowy (jedną wygłosili policjanci wydziałów ruchu drogowego i prewencji, a drugą śląski wojewoda, śląski komendant wojewódzki policji i śląski kurator oświaty).
| Kolega Jakub zgłoszony na ochotnika do scenki lalkowej przez pomocne koleżanki z klasy :) |
| koszulka - H&M, spodenki - Reserved,DIY |
Pierwszy panel obejmował zajęcia z dykcji, emisji i ekspresji słowa na
scenie i prowadziła je pani Ewa Reymann ze Śląskiego Teatru Lalki i
Aktora Ateneum w Katowicach. Drugim był wykład profilaktyczny pt:
"Profilaktyka a Ty", a trzeci to zajęcia z reżyserii występu scenicznego
prowadzone przez pana Adama Kwapisz z Teatru Dzieci Zagłębia w
Będzinie (te zajęcia był zdecydowanie najciekawsze i najbardziej mi się podobały :)). Nie była to forma warsztatów gdzie biegaliśmy bo scenie,
udawaliśmy jakieś przedmioty czy ćwiczyliśmy różne techniki oddychania,
tylko siedzieliśmy i słuchaliśmy wykładów. Nikt się również nie rwał na
ochotnika kiedy pani Ewa chciała coś zademonstrować, raczej uczynne koleżanki wypychały kolegów do demonstracji ;)
![]() |
| 1.Natalia/2.Ania/3.Agata, Monika/4.Agata/5.Ania, Gabrysia, Natalia/ |
Zajęcia trwały od godziny 13 do 19.30, nasza grupa jednak odpuściła sobie drugą projekcje filmów profilaktycznych i kolejną debatę i trochę po 19 wracaliśmy już do domu.
Po warsztatach razem z Natalką, Anią i Gabrysią pojechałyśmy na ognisko do znajomego - Mariana. Ciężko było się dostać na miejsce, ponieważ żadna z nas nie miała pojęcia gdzie to dokładnie jest. Nie zdążyłyśmy na autobus który jechał najbliżej miejsca docelowego i trzeba było iść pieszo. Bardzo pomogła nam Monika, bo oczywiście wysiadłybyśmy na złym przystanku i musiałybyśmy nadrobić sporo drogi. I tak się zgubiłyśmy i znajomy dziewczyn musiał po nas wyjść.
![]() |
| Muzyka, akrobatyka, gitara + ognisko i Tequila - przesłodki (chyba) Labrador organizatora, okrzyknięty największym złodziejem kiełbasek tego wieczoru ;D |
Na ognisku zagrało parę zaprzyjaźnionych zespołów, był pokazów akrobatyki (dziwne by było, gdyby tego zabrakło, ponieważ Marian m.in. zajmuje się tym na co dzień), jest masa zdjęć i tym razem to nie ja biegałam jak szalona z aparatem - tylko Marian :P i oczywiście, mnóstwo, mnóstwo komarów, które chciały nas zjeść żywcem ;/ Do domu wróciłam trochę po północy, a większość niedzieli albo szwendałam się po domu albo czytałam książkę albo robiłam coś równie mało produktywnego :)
Jeszcze tylko trzy dni i koniec roku szkolnego, nareszcie wakacje!
Buziaki,
M.


