Ten o moich postanowieniach noworocnych.

Nie jestem typem osoby, która co roku pisze sobie długaśną listę 'rzeczy do zrobienia w tym roku'. Nie jestem typem osoby, która w ogóle pisze takie listy. W tym roku jednak coś mnie tknęło i postanowiłam spisać sobie tutaj rzeczy, które chce zrealizować w najbliższych 12 miesiącach. Nie będą to rzeczy w stylu 'w tym roku skocze ze spadochronem', bo wiem, że jest to nierealne (przynajmniej w tym roku :P), ale będą do postanowienia które mam zamiar spełnić od 'A' do 'Z'.

1. Podróże
Nie ukrywam, że byłoby fantastycznie spędzić lato ponownie spacerując po urokliwym Rzymie, podziwiać Ateńską panoramę stojąc na Akropolu, czy opalać się nad brzegiem morza adriatyckiego w Chorwacji, ale póki co polskie miasta muszą mi wystarczyć. W zeszłe wakacje, z polskich miast, udało mi się odhaczyć Kraków, Warszawę, Lublin i Sandomierz, ale mam nadzieję, że w tym roku będzie tego znacznie więcej. Oprócz tego na mojej podróżniczej liście na te wakacje jest Zakopane ze szczególnym uwzględnieniem morskiego oka, a także wycieczka nad polskie morze, nad którym chyba sto lat nie byłam. Ale największą podróżą i chyba najważniejszą będzie dla mnie ta do przyjaciółki i jej narzeczonego. Ta mała małpa 'zmusiła' mnie do zapuszczenia się na teren UK... tak więc kawałeczek lipca, sierpień i kawałeczek września spędzam w Anglii.

Chorwacja 2015, Trogir
 2. Zdjęcia
Moim drugim postanowieniem na ten rok, jest robić więcej zdjęć. Przyznam, że tu się trochę zapuściłam i tęskni mi się za ganianiem z aparatem w łapkach... ale patrzcie jak pięknie to postanowienie łączy się z poprzednim!

3. Handemade
Kiedyś robiłam tego więcej, znacznie więcej i mam nadzieję, że w tym roku znów powrócę do regularnego tworzenia. Mam też nadzieję, że uda mi się robić więcej albumów, i to nie tylko na zamówienie, i w końcu dojdę do takiego punktu, że będę w pełni zadowolona z całej pracy. Liczę też na to, że większa ilość albumów pozwoli mi nie tylko na doskonalenie umiejętności, ale także na poznawanie i testowanie nowych technik. Och jak mi się marzą pasty strukturalne, mgiełki
i pudry do embossingu...

4. Listy
Tu to się dopiero zapuściłam... studia wessały mi ogrom wolnego czasu który normalnie poświęcałam na pisanie, klejenie i wycinanie, ale liczę na to, że w nowym semestrze w którym odeszły mi dwa najbardziej czasochłonne przedmioty, uda mi się wrócić do częstszego  pisania.

5. Książki
Nawet nie pamiętam kiedy ostatnio udało mi się przeczytać coś, co nie miało związku z historią sztuki czy zwierzętami... Upatrzyłam sobie parę książkowych pozycji i obowiązkowo, bez wymówek muszę je przeczytać w tym roku.

6. Uśmiech
Dość banalne, ale hej! Idzie wiosna, niedługo wakacje, cieszmy się! Uśmiech nic nie kosztuje
i w tym roku zamierzam uśmiechać się znacznie częściej, a także cieszyć się z małych rzeczy.

7. Album na zdjęcia
Niedługo stuknie mi 20 lat, a ja dalej odkładam w czasie album z mojej 18nastki... w tym roku obiecuję sobie zrobić wreszcie swój album, a także ruszyć tyłek, wydrukować resztę zdjęć i wkleić je do dużego, ogólnego albumy. Obiecuję sobie także robić więcej zdjęć polaroidem i stworzyć dla nich specjalny album.

18nastka; 2014
 8. Jak to ładnie ujęła Panna Karina - 'nakarmię się sztuką i kulturą'
Czyli kino, teatr, koncerty i muzea. Zobaczę premiery filmowe na dużym ekranie, a nie w zaciszu swojego pokoju. Wybiorę się wreszcie do teatru (zrobiło się to strasznie ciężkie odkąd nie jest się w już w liceum i Twoja polonistka nie organizuje takich wypadów...). Odhaczę koncert - nie ważne czy to Bastille na dużym festiwalu, czy Strachy na Lachy na dniach Chrzanowa.
No i muzea! Nie ciągnie mnie jakoś specjalnie do oglądania obrazów czy królewskich komnat, ale bardzo jestem ciekawa Muzeum Powstania Warszawskiego i Fotoplastikonu Warszawskiego, długo sobie obiecywałam te miejsca, a jakoś tak zawsze wychodziło, że brakowało mi na nie czasu. No i MOCAK! Muzeum jest otarte od prawie 5 lat, a ja będąc już tyle razy w Krakowie jeszcze nie ruszyłam tam swojego tyłka. Czemu? Nie wiem, ale czas najwyższy to zmienić.

9. Spotkania
Sporą część wolnego czasu spędzam ze znajomymi i przyjaciółmi. W tym roku mam zamiar spędzać z nimi jeszcze więcej czasu i tworzyć jeszcze więcej wspomnień, a także obiecuję sobie spotkać się z ludźmi poznanymi przez internet i ponownie je uściskać.

10. Blog
Robię się nudna? Może. Ale w tym roku obiecuje sobie częściej publikować tu posty, być regularna i pokazywać tu to co robię. Zarówno w 'kopiach roboczych', jak i na dysku zalega mi masa nieskończonych postów i zdjęć czekających na publikację... 4. Cztery to moje minimum postów, które wyznaczam sobie na dany miesiąc. To chyba nie jest dużo, prawda?

To moja 'Dziesiątka na najbliższe 12 miesięcy' i mam nadzieję, że nie polegnę na starcie. Nie są to jakieś wymyślne rzeczy, tylko to co robiłam do tej pory, a gdzieś po drodze zapomniałam jaką sprawia mi to radość i się zapuściłam.
Roku 2016 nadchodzę, bądź ze mną albo mi nie przeszkadzaj!
Buziaki,
M.

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Wspaniały plan! Najbardziej spodobało mi się postanowienie, które mówiło o tym, że będziesz częściej się uśmiechać! :) Co do pierwszego punktu nigdy nie byłam w Rzymie, ale z opisu wydaje się, że uwielbiasz tamte okolice. ;) Pozdrawiam ciepło! Ciekawy wpis i trzymam kciuki za ten rok!

    http://pocomiwiecejx3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie robiłam postanowień, bo jakoś to mnie nie przekonywało do ich wykonania ;P Ale chyba, jak się je spisze, to motywuje to bardziej do wykonania niż samo mówienie o nich. Życzę więc, aby 2016 obfitował w wymarzone podróże i czas, abyś mogła bez problemu w zgodzie ze studiami pisać listy, posty na bloga, czytać książki i "odchamiać się" sztuką ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. omamo, ile tych postanowień! trzymam kciuki, żeby się udało! ja jak zwykle sobie odpuściłam, bo nigdy mi to nie wychodziło :P I JEDZIESZ DO ZUZY?! :D SUPER! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. daj spokój, te 298374927 kg, które przytyłam podczas świąt ciągną mi się za dupą już prawie dwa miesiące, a jakoś nie chce mi się z nimi nic robić :<

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam przerwę w kolorowaniu, bo niedawno postanowiłam pochować wszystko do przeprowadzki, żeby później było mniej... ale koniec końców wyciągnęłam kolorowankę z powrotem i dalej maniaczę XD co prawda Tajemny Ogród leży i kwiczy, ale ta kolorowanka na bezsenność jest genialna! :D jeszcze teściowa do tego kupiła mi jakieś mandale chyba, więc jak przyjadę do Polszy to umrę z rozkoszy!

    OdpowiedzUsuń
  6. 8! Też mi się marzy. Mam nadzieję, że jak już dotrę do Amsterdamu, to w końcu odwiedzę mój wymarzony Van Gogh Museum. Zdjęcia jeszcze nasze wspólne, z Krakowa, dalej czekają na wydrukowanie. No ale przynajmniej wróciłam do blogowania i w pewnym sensie jak najbardziej się realizuję. Trzymam kciuki za Twoją wytrwałość na blogu, bo z chęcią poczytam :) xxx

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Cieszę się, że wpadłeś na mojego bloga i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz. Jeśli coś Ci się nie podoba, bądź masz jakieś uwagi to napisz mi to tutaj bądź w mailu, zobaczymy co da się z tym zrobić. Dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje! ♥