Ten o prezentach świątecznych dla niej. Blogmas #1

Hektolitry herbaty, koc, puchate skarpetki i onesie oznaczają, w moim przypadku, że nadeszła zima. Witam Was 1 grudnia i zapraszam na kolejną odsłonę blogmas! 

W zeszłym roku posty w tej tematyce były w sumie wyświetlone ponad 2,5 tysiąca razy,
a największą popularnością cieszyły się pomysły na prezenty, post o tradycjach wigilijnych,
a także posty w kategoriach DIY:decoupage. Mam nadzieję, że i w tym roku znajdziecie tu coś ciekawego!

Tworząc zeszłoroczne pomysły na prezent 'dla niej' kierowałam się tym co sama chciałabym dostać lub co sama wybierałam dla moich dziewczyn, żeby zbytnio się nie powtarzać, odsyłam Was do listy nr.1 i listy nr.2, a Was zapraszam na małe uzupełnienie. 


Planner to rzecz z zakupem której noszę się od dawna. Będzie to idealny prezent dla osób które uwielbiają organizację, ale też dla takich które nie mogą sobie poradzić z rozplanowaniem swojego dnia. Na rynku mamy dostępne naprawdę wiele opcji - od plannerów m.in. dziennych, tygodniowych, sportowych, ślubnych, dietetycznych. Możemy też zainwestować w ładny mini segregator i dokupować co roku tylko wkłady. Planner pomoże ogarnąć nam domowy budżet, zrobić listę zakupów, zaplanować nasz dzień, ale nie tylko! Stacjonarnie widziałam je w empiku w różnych wzorach i kolorach .

Od pewnego czasu przykładam większą uwagę do tego czym i jak się maluje. Bardzo polubiłam zabawę cieniami do powiek i wciąż je gromadzę. W mojej małej kolekcji są małe zestawy cieni, większe paletki i pojedyncze cienie, ale nie często mogę sobie pozwolić na kupno nowej, dużej palety, dlatego taki prezent byłby mile widziany. Jeśli wiecie, że osoba dla której szukacie prezentu lubi się malować i czegoś jej jeszcze brakuje w zbiorach, śmiało możecie sięgnąć po to rozwiązanie, ale nie musicie się ograniczać do palety. Może jakiś koszyk z pojedynczymi cieniami? Albo miks różnych firm i zestawień w celach 'testowych' ?

Zagłębiając się coraz bardziej w tematykę malowania, bardzo szybko zaprzyjaźniłam się
z
pędzlami. Póki co moje zbiory są dość liche, ale z czasem je rozbuduję. Może i Wasza kobietka dla której szukacie prezentu marzy o nowym zestawie pędzli ? Na rynku mamy taki wybór, że naprawdę łatwo będzie znaleźć coś odpowiadającego nam zarówno w kwestii cenowej jak
i użytkowej. 

Z okazji zdania pierwszego roku dostałam od brata bilet na koncert ulubionego zespołu - Bastille. Wielu artystów ogłasza swoją trasę koncertową dużo wcześniej, a organizatorzy festiwali już teraz zaczynają udostępniać listę artystów, którzy zgodzili się u nas wystąpić. Może to dobra okazja, aby sprezentować bilet na koncert ? 

Oprócz zabawy cieniami zaprzyjaźniłam się ze szminkami. Mam ich w swojej kosmetyczce coraz więcej w różnych kolorach i odcieniach. Lubię testować nowości i wiedzieć co się u mnie sprawdzi a w co lepiej dalej nie inwestować. Może święta to dobra okazja, ale nasza obdarowana przetestowała szminkę z wyższej półki cenowej ? a może kolory po które sama by się nie odważyła sięgnąć?

Kiedyś bardzo dużo chodziłam we wszelkiej maści bransoletkach i naszyjnikach z sieciówek. Owszem, miałam kilka srebrnych łańcuszków które dostałam od tak, bądź z okazji komunii, ale nigdy nie przywiązywałam szczególnej uwagi czy bransoletka jest z sieciówki czy od miejscowego jubilera. Odkąd dostałam na urodziny od przyjaciół śliczną i delikatną bransoletkę
z apartu, ma ona dla mnie szczególne znaczenie i lubię ja zakładać na wyjątkowe okazję. Może święta są dobrą okazją, aby nasza obdarowana miała miłe wspomnienia z daną bransoletką lub naszyjnikiem?

Koc syreni ogon. Nie mogłam się powstrzymać, aby tego tutaj nie zamieścić. Jest to tak uroczy gadżet, że chyba każda z nas uśmiechnęłaby się dostając coś takiego pod choinkę ?

"Od nowego roku zacznę się zdrowo odżywiać", "Od nowego roku zaczynam regularnie ćwiczyć", "od nowego roku...", "Od nowego roku..." - wiele z nas zarówno słyszy jak
i wypowiada takie postanowienia noworoczne. A potem co? "Zacznę po weekendzie", "Nie chce mi się dzisiaj", "Na pewno zacznę od jutra"... i tak można by było wymieniać jeszcze długo, długo... a może zamiast tego obdarujemy kogoś karnetem na siłownie, aby go zmotywować do pracy "bez wymówek" ? Zamiast karnetu możemy wybrać wizytę u kosmetyczni, kupon na paznokcie, a może depilacje laserową ? Masaż, sauna, albo lekcje tenisa?  Jest naprawdę sporo możliwości! 

I na koniec mój mały hit, czyli zestaw startowy do paznokci hybrydowych/ żelowych/ akrylowych. Fakt, nie jest to tani prezent, ale możemy wybrać tę opcje, jeśli np kupujemy prezent wspólnie z innymi członkami rodziny lub mamy przeznaczoną sporą kwotę. Zestawy są przeróżne - mniej lub bardziej bogate, z przeróżnych firm, z różnymi elementami. A jeśli nasza obdarowywana posiada już lampę, możemy poszukać zestawów startowych, ale bez lamp - zestawy takie przeważnie zamiast lampy zawierają większą ilość lakierów. 

I to b było na tyle! Mam nadzieję, że to małe uzupełnienie komuś pomoże rozwiązać problem
z prezentem. 

Zapraszam jutro na dalszą część propozycji, następne w kolejce czeka małe uzupełnienie prezentów świątecznych 'dla niego'.
Buziaki,
M.

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Bilet na koncert i szminka to także dobry prezent dla mnie :D Uważam zresztą, że kobiecie łatwiej coś kupić niż facetowi...:D

    OdpowiedzUsuń
  2. szminki ♥
    karnet na siłownię sama sobie dziś sprawiłam i polecam gorąco :D
    mnie z kolei nie ruszają te syrenie kocyki, choć pewnie szybko bym się przekonała, gdybym weszła w posiadanie jakiegoś :D

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Cieszę się, że wpadłeś na mojego bloga i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz. Jeśli coś Ci się nie podoba, bądź masz jakieś uwagi to napisz mi to tutaj bądź w mailu, zobaczymy co da się z tym zrobić. Dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje! ♥