Faworki.

Hej hej! 
Jak się macie ? 
Dzisiaj nareszcie się wyspałam, w szkole miałam wspaniały humor i nawet kartkówka z fizyki mi go nie zepsuła ;)
Później zastępstwo za matmę (nie ma to jak odwołana matma^^), angielski i do domku. 
Jutro znowu nie ma matmy i dlatego mam na 2 lekcję, jakoś tak lepiej zaczynać szkołę nie od 8. 
Jeszcze tylko dwa dni i nareszcie ferie! (Tak! Tak! Tak!). Mam zamiar dobrze spożytkować te dwa tygodnie i nadrobić 'małe' zaległości w książkach, filmach i serialach. 
Dzisiaj po szkole miała być próba do 'Tlenu' (tu) , ale po raz kolejny została odwołana.W piątek na sztukach wizualnych (przedmiot profilowy) pewnie znowu będziemy czytać nasze kwestie. 

"A wojna też służy temu, co najważniejsze, bo bez wojny mężczyźni nie dbaliby o kondycję fizyczną, a kobiety o urodą, chcąc żeby dla nich mężczyźni rozbijali sobie wzajemnie głowy kolbami karabinów"

Jej! rola mojego życia, haha. Poczekam aż nareszcie zbierzemy się wspólnie z II i III klasami, przeczytamy całość i zobaczymy co jeszcze zostanie, może wezmę sobie jeszcze jakąś rolę ^^

Dzisiaj koło 19 zaczęłam z mamą piec faworki, w końcu jutro tłusty czwartek. Wyszło tego duuużo, ale w sumie to tylko raz w roku ^.- 

Jest i mała pomocnica ;)

Niedawno po dłuuugiej przerwie mama znów zaczęła szydełkować i może już niedługo (haha) skończy mi robić kamizelkę. Chciałabym też, aby zrobiła mi kołnierzyk podobny do tego który Ankyls pokazywała na swoim blogu (tu). Przy okazji zmieniania torby natknęłam się na koszyk z wełną, drutami i laleczką dziewiarską i w ferie postanowiłam przypomnieć sobie jak się robiło na drutach i skończyć robić szalik. 


Uuu... zrobiło się późno, więc czas się ogarnąć i iść spać. Mam nadzieję że jutrzejszy dzień minie szybko i nie będzie żadnych niespodzianek. 

Miłego czwartku!

CONVERSATION

15 komentarze:

  1. Faworki:) pięknie wyglądają, ja w tym roku postawiłam na oponki. :)
    Dodaje do obserwowanych, zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. pychotka! niestety nie umiem robic :(
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zjadłabym twoje faworki mniamm haha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faworki są pyyyyszne :) !
    smacznego :)
    masz śliczny blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmmm, ale smacznie wyglądają! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham faworki robione przez moją babcię, ach, czemu mam do niej tak daleko? Gdyby nie dystans, który nas dzieli, to na pewno zjadłabym ze trzy blachy faworków... :(

    OdpowiedzUsuń
  7. mmyyyy pychota.... smakowicie to wygląda ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tylko pączki mialam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja za bardzo nie lubię,ale moja przyjaciółka Dominika bardzo lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o bardzo dziękuję że dodałaś u mnie pod wpisem miły komentarzyk !!!!!!!!!
    trochę sie spóźniłam ,ale wpadłam i się odwdzieczam

    świetny wpis. Uwielbiam tego rodzaju posty ,sama tez takie piszę. Świetnie wszystko opisujesz....miło sie czyta hihih:) <3


    DEMORDIE.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Cieszę się, że wpadłeś na mojego bloga i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz. Jeśli coś Ci się nie podoba, bądź masz jakieś uwagi to napisz mi to tutaj bądź w mailu, zobaczymy co da się z tym zrobić. Dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje! ♥