Atchoum! *



Witajcie moi mili!
Mamy 29 października a za oknem biało, przynajmniej u mnie, i ciągle pada, i pada, i pada, i jakoś się nie zapowiada żeby przestało ;( 
Kiedy wstałam, mama z dobrego serca zwolniła mnie z wf co wydawało się fajne, bo kończyłam o 14.30. Przed 7 lekcją już przestało być aż takie fajne, bo się okazało, że wf-u i tak by nie było, ale ja doskonale zdaje sobie sprawę, że gdybym nie miała tego zwolnienia to wf by był. 
Wracając do domu stwierdziłam, że idiotycznym pomysłem było zakładanie EMU widząc co jest za oknem i wiedząc co może być później. A glany sobie stały w domu suche i ciepłe. 
Powrót do szkoły i matematyka na pierwszej lekcji uświadomił mi jak wiele mnie ominęło i jak bardzo jest to dla mnie czarną magią. Oni specjalnie tak układają podstawę... "na początku dajmy im proste rzeczy żeby im się wydawało, że coś potrafią, a potem kopnijmy ich w dupę i pokażmy jak bardzo są tępi". 
Dzisiejszy dzień ciągnął się w nieskończoność, a najgorzej było na pierwszej godzinie polskiego, jasne dobijmy ich jeszcze bardziej i powiedzmy, że wszystko to co robią nie ma sensu bo i tak wszyscy umrą - Księga Koheleta. Ciut lepiej zrobiło się na drugiej godzinie polskiego kiedy to omawialiśmy "Pieśń nad pieśniami", a moja genialna klasa miała dziwne skojarzenia. Ale serio, jaka dziewczyna chciałaby usłyszeć od swojego chłopaka, że ma "zęby niczym stadko ostrzyżonych owieczek", "piersi niczym dwie kózki, bliźniaczki łani", "szyje jak wieża Dawidowa" i "nos jak baszta" ?  
Pocieszeniem była kartka do Tajwanu którą sobie wylosowałam przed angielskim ;)

Uwielbiam siedzieć sama w domu, głośniki na maxa i Biellie Joe Armstrong z tym swoim cudownym głosem śpiewający: "I walk a lonely road the only one that I have ever known nanana don't know where it goes nanana but it's home to me and I walk alone nanana i walk this empty street nanana on the boulevard of broken dreams nanana where the city sleeps nanana and I'm the only one and I walk alone nanana i walk alone, I walk alone. I walk alone, I walk... GO!"


W kominku się pali, kawa się skończyła, czas na randkę z historią i ploteczki z całą resztą ;/ 

Miłego Wieczoru i do zobaczenia potem!

* Atchoum! to po francusku "a psik!"

CONVERSATION

10 komentarze:

  1. cóż to za depresyjny i pełen narzekań wpis. nieładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, czy ja marudzę ? Ja mówię tylko, że po powrocie do domu miałam stopy niczym dwie kałuże, nos jak Rudolf i palca niczym sopelki lodu ;P

      Usuń
  2. hahaha,to ja Ci dzisiaj wylosowałam Tajwan!Bądź ty wylosowałaś moim paluszkiem!:*

    OdpowiedzUsuń
  3. głowa do góryyyy :*:*:* oj jak ja bym chciała kominek!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię ta piosenkę! po zdjęciu widzę, że masz bardzo przyjemny pokoik:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry gif ;D i fajnie amsz z tyłu naszyjniki powieszone ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak mi się jakoś dziwnie zaczęło tęsknić za szkołą :(

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Cieszę się, że wpadłeś na mojego bloga i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz. Jeśli coś Ci się nie podoba, bądź masz jakieś uwagi to napisz mi to tutaj bądź w mailu, zobaczymy co da się z tym zrobić. Dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje! ♥