Echh...

Ciężkie życie z jednym komputerem... 
Oddali i już zabierają :( 
Hohohoho! Nie ma jeszcze nowego roku, a bransoletka dla Lizi już gotowa! 
Teraz się muszę brać za bransoletkę dla Ines (dziewczyna z Portugalii poznana przez postcrossing) ;/



Bella coraz bardziej bryka, jak się bała podejść do schodów, tak teraz cały dzień biega II-I-partet, parter-I-II. Wyjątkowo polubiła bieganie po popiele i wskakiwanie na białą kanapę, mamie to się chyba nie podoba hahaha. I uwielbia biegać po moim łóżku...

Reakcja na aparat. hahaha

I nie martw się Liz, będzie dobrze:* 

Miłego wieczoru!

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Dziękuję Ci, M... Mam wielką nadzieję.
    I czekam na bransoletkę! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka fajna mini komódka na pierwszym zdjęciu ^.^
    Fajnie, że masz znajomych też za granicą :))

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi te bransoletki w ogóle nie wychodzą.
    Fajny kocurek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zrobiłam chyba z tuzin bransoletek zanim nauczyłam się odpowiednio zaciskać węzełki i w ogóle robić tak żeby to miało ręce i nogi ;)

      Usuń
  4. Wow, że jeszcze ją zrobiłaś przed Nowym Rokiem, no nie spodziewałam się :D

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Cieszę się, że wpadłeś na mojego bloga i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz. Jeśli coś Ci się nie podoba, bądź masz jakieś uwagi to napisz mi to tutaj bądź w mailu, zobaczymy co da się z tym zrobić. Dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje! ♥