Zasypiam.

Mamy godzinę 00:00 a ja dalej ślęczę nad książkami. A było przepisywać systematycznie... ;/
Skończę matematykę i do spania, nie ma tak... Mam tylko nadzieję, że mnie na dzień dobry nie zapytają ze wszystkiego jak leci ;/ Jestem już tak padnięta, że nawet nie chce mi się ładnie pisać w zeszytach ... ;/ 

Ech... jak sobie pomyślę, że jutro mam wstać o 6 rano, szykować się na szybkiego, biec na jednej nodze na przystanek (niby nie mam daleko, bo wystarczy przejść przez ulicę i już...) żeby zdążyć na autobus o 6.40, jechać 35 minut do szkoły, a potem siedzieć na przystanku i odmrażać sobie tyłek przez 11 minut czekając na Lizi, to tym bardziej mi się wszystkiego odechciewa i mam jeszcze większą ochotę nie wychodzić jutro rano spod ciepłej, przytulnej, puchatej kołderki ;( 

A takie tam bazgroły z polskiego. Wszystko jest lepsze niż szkoła ;/


Dobra mam to gdzieś, idę spać. 
Kolorowych snów i miłego poniedziałku! 

CONVERSATION

3 komentarze:

  1. Dobranoc!
    A ja jutro pruję kupić jakiś prezencik urodzinowy mojemu mężulkowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj... współczuję, ja jutro mogę się wyspać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeju jak sobie przypomnę te wszystkie przepisywania to mnie ścina

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Cieszę się, że wpadłeś na mojego bloga i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz. Jeśli coś Ci się nie podoba, bądź masz jakieś uwagi to napisz mi to tutaj bądź w mailu, zobaczymy co da się z tym zrobić. Dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje! ♥