Ten o choince. Blogmas #19

Kiedy z kuchni wypływają dźwięki 'Merry Christmas' granego w radio, a w całym domu czuć okropny zapach gotowanego kompotu z suszków, to oznacza, że dzisiaj jest wigilia, czas wstawać i ubrać choinkę. W tym roku dla odmiany choinki nie ubieraliśmy w wigilię, a troszkę wcześniej - dokładnie dzisiaj.



Uwielbiam święta z czterech powodów: ubieranie choinki, dekorowanie domu, pakowanie prezentów i pierogi w nieograniczonych ilościach.
Od paru lat choinka to 'moja działka'. Ja sobie decyduje jak chce ją ubrać i w co chce ją ubrać,
a mama się w to nie miesza, chyba, że wpadnę w przedświąteczny szał i zacznę wymyślać tyle opcji, że zamiast ślicznie przystrojonego drzewka, wyszedłby ociekający kiczem i tandetą, błyszczący chochoł. Często wspólnie szykujemy ozdóbki jak np w zeszłym roku wycinałyśmy serca ze starych desek, czy szukamy czerwonych bombek bo zamarzyła mi się złoto - czerwona choinka.
Od jakiegoś czasu jednak stawiam na biel i srebro, bo moim zdaniem tak choinka prezentuje się najlepiej. I w tym roku wystroiłam nasze drzewko w biel i srebro, ale za namową mamy dodałam pare czerwonych bombek, które sprawiły, że choinka nie jest taka 'zimna'.
Ubieranie choinki sprawia mi niesamowitą radość, a cały mój wysiłek zwieńczają prezenty które pojawiają się pod drzewkiem niedługo po tym jak zawieszę ostatnią bombkę i zapalę lampki.





Jak to jest u Was z tą choinką? 
Buziaki,
M.
#14 Ten o świątecznej kartce.
#15 Ten o ostatnich dniach.

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Hej!
Cieszę się, że wpadłeś na mojego bloga i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz. Jeśli coś Ci się nie podoba, bądź masz jakieś uwagi to napisz mi to tutaj bądź w mailu, zobaczymy co da się z tym zrobić. Dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje! ♥