Ten o talarkach z żurawiną i orzeszkami. Blogmas #11

Od kilku lat, co roku, razem z mamą pieczemy przeróżne ciasteczka, począwszy od tradycyjnych pierników, przez kokosowe rogaliki, orzechowe i czekoladowe kształty, a kończąc na maślanych. Bardzo lubię to robić, ale najbardziej lubię dekorować! Tony kolorowego lukru, czekoladowych polew i posypek - mogę się tym bawić i bawić. I jak co roku zaczynałyśmy piec ciastka na około dwa tygodnie przed świętami, tak w tym roku pieczenie będziemy musiały odłożyć na trochę później
z racji tego, że wyjechałam do Lublina. No ale fakt, iż jestem tutaj, nie powstrzymał mnie przed zrobieniem dla moich znajomych z uczelni moich ulubionych żurawinowo - orzechowych talarków. I dzisiaj chcę się z Wami podzielić właśnie przepisem na te ciastka. Do dzieła! 

 



Na początek żurawinę musimy posiekać na małe kawałki, a orzeszki na grube. 


Następnie do miski musimy włożyć masło i wsypać cukier zwykły, brązowy i wanilinowy. Nigdy nie daje tyle cukry ile podaje przepis, ponieważ moim zdaniem ciastka wyszłyby wtedy zbyt słodkie. Wtedy albo zmniejszam porcje cukru o 10-15g albo pomijam w przepisie brązowy cukier. Całość miksujemy na kremową masę a potem dodajemy jajo i energicznie mieszamy.


Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i przesiewamy na ciasto, wszystko mieszamy. Dodajemy żurawinę i orzeszki i na koniec wszystko dobrze mieszamy.


Wykładamy blachę papierem do pieczenia i łyżeczką lub palcami nabieramy niewielkie porcje ciasta i układamy je na blaszce. Musimy pamiętać, aby zostawić pomiędzy porcjami a także brzegiem blaszki po ok 5 cm odstępu, ponieważ ciasto podczas pieczenia troszeczkę się rozlewa. Ciastka pieczemy w 180 stopniach (z termoobiegiem: w 160 stopniach), przez 10-12 minut na złotożółty kolor. Po tym czasie ciastka należy wyjąć i wystudzić - wtedy delikatnie stwardnieją.


Całość trwa około 30 minut, składniki wystarczą na około 20 sztuk a ciastka możemy trzymać
w pojemniku około 3 miesiące. 
Przepis jest bardzo prosty i bardzo pyszny, a także szybki do zrobienia. 

Jak już wspomniałam ciastka będą drobnym upominkiem dla moich znajomych z uczelni, więc postanowiłam zapakować je w małe białe torebki śniadaniowe, ale żeby nie było tak nudno, przyozdobiłam je małymi złotymi choineczkami. Moim zdaniem wyszło to uroczo i no, zawsze to lepiej wygląda :)


Czy Wy też pieczecie ciastka na święta, czy raczej jesteście zwolennikami kupnych słodyczy, albo
w ogóle 'bezłakociowych' śwąt? 
Buziaki,
M.
#6 Ten o świątecznych kartkach.
#7 Ten o handmade'owych prezentach świątecznych

#10 Ten o tym jak zrobić okładkę decoupage.

CONVERSATION

3 komentarze:

  1. Ciastka wyglądają naprawdę apetycznie i chyba się skusze. Uwielbiam piec!

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam! u mnie też przepis tylko z piernikami <3

    www.casper-fashion.blogspot.com zapraszam do komentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bezłakociowe święta? Nie w Muffinarium :-) u mnie będzie tradycyjny makowiec świąteczny i muffinki z syropem klonowym i orzechami. Pozdrawiam! S.

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Cieszę się, że wpadłeś na mojego bloga i będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz. Jeśli coś Ci się nie podoba, bądź masz jakieś uwagi to napisz mi to tutaj bądź w mailu, zobaczymy co da się z tym zrobić. Dziękuje za wszystkie komentarze i obserwacje! ♥